Lata wojny i okupacji hitlerowskiej 1939 – 1945

autor: BARBARA SŁUSZKIEWICZ

Wybuch wojny

W skutek zaostrzającej się sytuacji politycznej, wiosną 1939 r. rozpoczęto przygotowania na wypadek wojny. Wójt gminy Szaflary rozplakatował afisze z pouczeniem o stosowaniu środków obronnych na wypadek alarmu lotniczego. Mieszkańcy chętnie włączali się w gromadzenie funduszów na obronę przeciwlotniczą. Popierali akcję zbierania pieniędzy na Fundusz Obrony Narodowej (FON). Także dzieci szkolne za swoje oszczędności zakupiły 100 ­złotową obligację Pożyczki Obrony Przeciwlotniczej (POP).

Jeszcze w sierpniu 1939 r. przedstawiciele zarządu gminy rozwozili karty powołania rezerwistom i poborowym. Zebrano też kilkadziesiąt koni i furmanek dla potrzeb wojska i odstawiono je na targowicę w Nowym Targu.

Okupacyjny starosta nowotarski, dr Tiehl, przedłużył dotychczasowemu wójtowi Wojciechowi Kamińskiemu jego funkcję, aż do zakończenia wojny. Powołał na sekretarza Edmunda Pajerskiego, a na referenta podatkowego Jakuba Chudobę.

Terror i okupacja

Kształtowanie się aparatu administracyjno-policyjnego trwało od października 1939 r. do połowy 1940 r. Generalnie zakazano jakiejkolwiek działalności organizacji i stowarzyszeń. Nałożono na ludność obowiązek dotkliwych świadczeń materialnych. Gmina Szaflary, podobnie jak inne w powiecie, zobowiązana została do dostarczenia wyznaczonych ilości sztuk bydła, cieląt i świń. Kontyngentami objęto również owce. Niemcy, widząc duże korzyści dla siebie z rozwoju ich hodowli (mięso, skóra, wełna), dążyli do jej systematycznego zwiększania. Administracja niemiecka, poprzez Związek Hodowców Owiec w Krakowie oraz jego terenowy oddział w Nowym Targu, zorganizowała 19 kwietnia 1943 r. na terenach pasterskich wsi Szaflary pokaz owcy białej rasy górskiej. Na wystawie tej zgromadzono około 1000 sztuk białych owiec, odpornych na choroby, wydajnych produkcyjnie i o dobrej jakości wełny.

Kontyngent obejmował również deficytowe na tym terenie zboże oraz ziemniaki, co dotkliwie odczuwali mieszkańcy wsi.

Pod rządami okupacyjnymi wzmagała się eksterminacja miejscowej ludności. Pretekstem do aresztowań i rozstrzeliwań było m.in. podejrzenie o posiadanie broni. Jedna z pierwszych egzekucji miała miejsce 2 października 1939 r. w Klikuszowej. Zabito wtedy dwóch mieszkańców wsi: Stanisława Łukaszczyka i Józefa Waksmundzkiego, właśnie pod zarzutem posiadania broni.

Ludność miejscowa utworzyła organizację samopomocy w postaci Delegatury Polskiego Komitetu Opiekuńczego (VIII 1940r.). Nie była to jednak zupełnie konspiracyjna organizacja. Według informacji z 1 czerwca 1943 r., członkami jej kierownictwa byli: ks. Władysław Wójtowicz jako przewodniczący. Henryk Halszka i Edmund Pajerski. Wspierała ona pieniędzmi i żywnością potrzebujących.

Odrębnego omówienia wymaga akcja „Gorallenvolku”, zmierzająca do podzielenia przez okupanta miejscowej ludności na Polaków i „górali”. W każdej gminie działali agenci tej organizacji, dążąc do rozbicia od wewnątrz społeczności lokalnej. Mocno nagłaśniana propagandowo przez hitlerowców akcja ta nie przyniosła jednak spodziewanych skutków. Nasilenie wydawania „kennkart góralskich” przypadło na 1942 r. Jednakże tylko niewielki odsetek ludności złożył deklarację. W gminie Szaflary na 8.500 mieszkańców wydano ich zaledwie 167, w tym 91 osób stanowili przedstawiciele innych narodowości.

Chcąc ustrzec ludność przed szykanami i naciskami władz, wójt Wojciech Kamiński, przed wejściem w życie tego rozporządzenia, wydał pokaźną liczbę dowodów osobistych na przedwojennych blankietach.

Również uciążliwym elementem polityki okupanta była eksploatacja ekonomiczna. Administracja niemiecka nakładała na gminę limity osób przeznaczonych na przymusowe roboty do Niemiec. Na Podhalu stosowaniem represji zajmował się Urząd Pracy (Arbeitsamt) w Nowym Targu. Obok wysyłek ludzi do Rzeszy organizował takie na miejscu obozy pracy przymusowej. Nakazywał też ludności kopanie rowów przeciwczołgowych. W latach 1942-1944 Arbeitsamt wyznaczył w gminie do przymusowej pracy w Rzeszy 840 osób. Dzięki staraniom wójta, z wyznaczonej liczby wyjechało tylko 100 osób. Uzgodnił on bowiem z kierownictwem Arbeitsamtu, że ludzie zatrudnieni przy kopaniu rowów odwadniających nie będą wysyłani do Niemiec, a nawet otrzymają zapłatę i wyżywienie za wykonywaną pracę.

Przy pomocy kierownika Zarządu Wodnego w Nowym Targu, inż. Jana Kuklicza, kontynuowane były rozpoczęte jeszcze przed wojną prace melioracyjne pastwisk i łąk. Wójt uzyskał także u władz niemieckich zgodę na zebranie z lotniska w Nowym Targu znacznej ilości rur drenażowych (około 20 furmanek).

Roboty melioracyjne trwały przeszło dwa lata, tj. od 1941 do 1943 r. Łącznie zmeliorowano wtedy około 50 ha bagnistych łąk i pastwisk, zakładając na długości 8 km kryte rury.

Samoobrona i walka konspiracyjna

Tortury, częste sankcje karne, egzekucje oraz cały zestaw środków specjalnych, nie złamały woli walki miejscowej ludności. Odpowiedzią na brutalne metody okupanta niemieckiego była konspiracja. Mieszkaniec Szaflar Augustyn Suski, ps. „Stefan Brus”, był twórcą i komen­dantem Konfederacji Tatrzańskiej (dalej KT). Postawiła sobie ona za cel przeciwstawienie się akcji Wacława Krzeptowskiego i „Gorallenvolku”. Należeli do niej m.in. Jadwiga Apostoł i Tadeusz Popek. W 1942 r. doszło jednak do zdekonspirowania i rozbicia KT, co stanowiło duży cios dla konspiracji na Podhalu. 30 stycznia 1942 r. Gestapo aresztowało Augustyna Suskiego, a następnie innych jej członków, w tym Józefa Kasperka, podoficera Wojska Polskiego, instruktora placówki KT w Szaflarach oraz Jana Derezińskiego, który zginął w Oświęcimiu. Uniknął szczęśliwie aresztowania Józef Kamiński, który, w porę ostrzeżony, ratował się ucieczką.

We wrześniu 1944 r. Niemcy oddali 20 osób z gminy Szaflary pod doraźny sąd za sabotowanie prac przy kopaniu rowów.

Kiedy władze okupacyjne rozpoczęły rekwizycję dzwonów kościelnych, mieszkańcy, pragnąc uratować je, zgłosili ich kradzież. Dopiero po wypędzeniu Niemców wydobyli je z ukrycia i umieścili na dawnym miejscu. Również wśród młodych junaków zatrudnionych przez Służbę Budowlaną (Baudinst) przy torach kolejowych rodził się opór. Tragicznie zapisał się dzień 2 marca 1944 r. , kiedy to zastrzelony został przez Niemców dwudziestoletni Jan Łaś. Jan Gil zmarł natomiast z wycieńczenia w obozie pracy Baudinstu.

Inną formą walki z okupantem była pomoc społeczna w tzw. akcji legalizacyjnej, prowadzona przede wszystkim w tych gminach, gdzie pracowali członkowie związani z ruchem oporu. Polegała ona na wydawaniu dokumentów ludziom zagrożonym zsyłką. M.in. członek zarządu gminy Szaflary Edmund Pajerski, a zarazem członek Związku Walki Zbrojnej AK, mając urzędowy dostęp do blankietów „kenkart”, wystawił 24 „lewe” dokumenty. Dwie z nich wydano ukrywającym się Żydom.

Przedstawiciele ruchu ludowego w gminie zaczęli przejawiać aktywność konspiracyjną dopiero w 1942 r., tworząc placówkę terenową w Szaflarach, z kierownictwem w osobach: Andrzeja Zagaty z Gronkowa, Wojciecha Szaflarskiego ze Szaflar i Jana Kuspera z Maruszyny. Jednakże w tworzeniu chłopskiej siły zbrojnej ludowcy nie mieli tam do odnotowania większych osiągnięć. Wprawdzie powołano komendanta „Chłostry”, którym został Józef Marek ze Szaflar, ps. „Soroka”, lecz wskutek rozbieżności w Stronnictwie Ludowym nie utworzono jego komórek terenowych, nie mówiąc już o przeprowadzaniu akcji zbrojnych.

Wyparcie Niemców; Bilans strat i zniszczeń

Wycofanie się Niemców z gminy Szaflary nastąpiło 27 stycznia 1945 r. Straty materialne związane z walkami byty niewielkie. Zniszczone zostały tylko 4 budynki mieszkalne i gospodarcze. Natomiast bilans strat ludzkich w gminie był bolesny. Wojna i okupacja kosztowały utratę życia 31 osób, z czego: 5 osób zginęło w bezpośrednich działaniach wojennych, 10 zamordowano, 3 poniosły śmierć wskutek pobytu w więzieniach i obozach, 8 zmarło wskutek przymusowej pracy, a 5 osób poniosło śmierć w wyniku chorób i wycieńczenia. Uszkodzenia zdrowia i ciała objęły łącznie 32 osoby, z czego: 5 nabawiło się trwałego kalectwa, 8 doznało ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, 10 uległo uszkodzeniu ciała, 4 zostały zgwałcone, 2 uległy trwałej chorobie umysłowej, a 3 osoby doznały ciężkiego upośledzenia na umyśle. Pozbawienie wolności, poprzez pobyt w więzieniach, obozach koncentracyjnych i karnych, objęło łącznie 20 osób. Z całej gminy na roboty przymusowe wywieziono 382 osoby, a wywózce w niewiadomym celu i kierunku podległa 1 osoba.

Inwalidów wojennych zarejestrowano w Szaflarach w 1945 r. 9, w Leśnicy 4, a w Skrzypnem 9. Zostały również zniszczone we wsi 2 drewniane mosty oraz 1 betonowy w Groniu.

Duże straty odnotowało również pogłowie zwierząt w gminie, gdzie z 1.497 gospodarstw ubyło: 3.262 krów, 519 koni, 1.232 świń i 2.893 owiec.